Cytując pewnego 5-cio latka krzyknę “Kuuurwa! Sieee Narobiło!!!”
Zapowiadany przez Jacków jakiś czas temu remix “Feel Too Good” chłopaka talenciaka – Kiddy stał się ciałem, chlebem czy też inną marmeladą (niepotrzebne ukrzyżować)
Cieszy to, że funkowy feeling został zachowany, więc nie jeden ojciec postuka swoją (starą;)) nogą i nie jedna matka popsztrynia palcami. Badajcie zuchy dźwięk ten bo syta jest jego struktura dupura srura.
AC Slater wjechał na łooooncza z kolejną darmową 320-tką. “Rock It Out” bo tak się to nowe trakiwo zwie, nie schodzi poniżej porządnego nightshifterowego poziomu. wokka wokka wokka!!!
Siedzę tak sobie z Simem, Majkelem i piosenkami w tle, i czego my już dziś w dupie nie mieliśmy?
Były gerejdże, basiwa, troszkę funku, troszkę brokenbitów, a nawet czystego metalcore’u:) I wśród wielu stajli, które nam się tu od rana przez głośniki przewinęły, jedno muzyczne zjawisko rozgniotło nas na płaskiego.
Tym zjawiskiem jest pewien młokos z UK o fikuśnym aliasie JAYOU. (uwaga rym) Kto zna mnie ten wie, że cenię sobie szczególnie producentów, którzy potrafią wycisnąć z “legendarnych” numerów więcej soku niż same go w sobie mają (vide Soulwax, Noisia czy chociażby Rusko)… I wiecie co? Jayou też potrafi tak dżusss wyciskać!
Jego breakowy remix znanego chyba wszystkim “Eastern Jam” Chase’a i Statusa jest lepszy od oryginału! o tak o!
Ktoś powie, że to zupełnie inne tracki, tam dubstep, tu break itepe itede, ale nie o to w tym chodzi..
Chodzi o wspomniany wyżej DŻUS! bo skoro coś jest smaczniejsze niż NAJsmaczniejsze, to nie może być gorsze,rajt?:) Nie można też mówić w przypadku tego chłopaczyny o spotykanym często w muzycznej przyrodzie zjawisku “czasem psu dupa błyśnie” – Jayou leciutko broni się własnymi produkcjami; “Crack Hands” i “Ghost” – to są nagrania co rozjebowują, ya know!
Reasumując ten dziwny i chyba trochę z dupy wywód – Jayou MEGAKOTEM jest!
A jak wielkim możecie się przekonać sami, zasysając jego darmową EPkę prosto z gniazda tego.
Le Castle Vania i Computer Club znowu łączą siły, tym razem kiereszując “Back Up In This” Designer Drugs Swoje pińcet groszy dokłada jeszcze Rrrump i mamy remiks kompletny, mnie osobiście najbardziej w tym bangerze urzekła końcówka należąca do komputerowego Mike’a. Prawdziwe ZŁOOOO!!! mówiąc po lubelsku “kurwabans!” ;]